Archidiecezja Poznańska

Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie!

EDK

Z piątku (7 kwietnia) na sobotę miałam okazję wziąć udział w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej.

Pomysłodawcą tego przedsięwzięcia jest (w całej Polsce) przywódca Szlachetnej Paczki ks. Jacek Stryczek. Celem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest spotkanie z Bogiem.

“Drogę Krzyżową najczęściej przeżywamy w kościele, siedząc wygodnie w ławce i słuchając rozważań.” Dlaczego nie spróbować by przeżyć (chociaż w małym stopniu) jej tak, jak przeżył  ją Jezus? - dlatego zrodziła się idea EDK.

Do uczestnictwa w EDK zachęcili mnie znajomi. Słowo "ekstremalna" jeszcze bardziej wzbudzało we mnie chęć pójścia. Przed podjęciem się takiej drogi, trzeba zaznaczyć, że idzie się na własne ryzyko.

Nasza trasa przebiegała z Grodziska do Woźnik (okrężną drogą 45,5 km) przez miejscowości: Zdrój, Czarna wieś, Kąkolewo, Rojewo, Lasówki, Słocin, Terespotockie, Sielinko, Troszczyn, Urbanowo Snowidowo, Woźniki. Przed wyjściem odbyła się msza o godzinie 19:00 w kościele św. Faustyny w Grodzisku. Potem dostaliśmy mapy i  wyruszyliśmy grupami ok. 10-osobowymi. Stacjami Drogi Krzyżowej były przydrożne figury w kolejnych miejscowościach, ostatnią był klasztor w Woźnikach. Mieliśmy iść w ciszy, na początku nie było to łatwe, ale po pokonaniu 10 kilometrów cisza sama zapadła. Początkowa trasa przebiegała przez miasto, dlatego przebyliśmy ją bez większych problemów, szliśmy dość szybkim tempem. Po wyjściu z miasta zaczęło padać i trzeba było przejść przez pierwszy las (w nocy). Latarki na głowy, oczy dookoła siebie i ruszyliśmy. Błota, kamienie, trawy, asfalt...Największy kryzys nastąpił  po 20-stym kilometrze. Zaczęły boleć nogi, pojawiło się zmęczenie, odciski na stopach, kontuzja kolana (pomimo wygodnych butów), bicie się ze swoimi myślami i coraz większym bólem. Ale pokonywaliśmy kolejną trasę z “modlitwą na ustach, z intencją w duszy”. Najgorsze okazało się końcowe 5 kilometrów do przebycia. Zaczynało już świtać, miałam wrażenie, że było to najdłuższe 5 kilometrów jakie kiedykolwiek pokonałam. Każdy krok był stawiany z ogromnym bólem, organizm był już wycieńczony, czułam każdy kamień. Mówiliśmy do siebie: ”Słuchajcie przeszliśmy 40 kilometrów, co to dla nas 5?”

Punktem kulminacyjnym była 14 stacja Drogi Krzyżowej - klasztor w Woźnikach. Jego widok okazał się największą radością dla ducha i ciała.

Nie żałuję! Dziękuję, że mogłam uczestniczyć w takim wyjątkowym wydarzeniu. Poczuć chociaż w małym stopniu fizycznie, to co czuł Jezus 2000 lat temu. Podjęłam ryzyko i dałam radę (byli tacy, co mówili: “tylko warioty idą”). Polecam każdemu kto chciałby się zmierzyć z własnymi słabościami i poczuć prawdziwe zmęczenie przemierzając 45 kilometrów w nocy.

Danuta Górecka

EDK maps

Kontakt

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego
                   ul. Bukowska 63   62-060 Strykowo                             
tel. 618-134-039                           e-mail: drost@archpoznan.pl