Archidiecezja Poznańska

Z zaproszeniem u Królowej Polski

Jasna Gora 3

28 sierpnia punktualnie o godzinie 6.00 wyruszyliśmy spod naszego kościoła na 2-dniową pielgrzymko-wycieczkę do Częstochowy. Towarzyszył nam ksiądz kanonik Franciszek Drost, a za kierownicą zasiadł zawsze uśmiechnięty i cierpliwy p. Marek.

Po drodze odwiedziliśmy Jerozolimę ziemi wieluńskiej, czyli Sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce. Historię tego miejsca z zapałem opowiedział nam ks. Piotr, który posługuje tu dopiero od 3 tygodni. Z pewnością zapadniemy mu w pamięć, gdyż byliśmy „jego”  pierwszą grupą pielgrzymkową. Ze względu na ograniczenie czasowe, oprowadził nas wybranymi dróżkami Męki Pańskiej. Miejsce jest piękne i pobudza do refleksji. Zauważyliśmy trud jaki musi włożyć sztab ludzi aby utrzymać je w czystości, zwłaszcza że teren zajmuje powierzchnię około 17 ha. Całe serce i środki finansowe wkłada w nie ks. prał. Stanisław Gasiński, kustosz Kalwarii w Praszce.

Na pewno warto tu wstąpić w drodze na Jasną Górę. Również ze względu na pyszne wypieki, którymi zostaliśmy przywitani :-) Warto nadmienić, iż w tym dniu p. Henryk Adamski obchodził swoje urodziny i mieliśmy okazję wspólnie zaśpiewać mu 100 lat.

Trochę zmęczeni ale w radosnych nastrojach dotarliśmy do naszej Pani Częstochowskiej. Na miejscu czekał na nas przewodnik - p. Andrzej, który oprowadził nas po zespole klasztornym. Wspólnie zwiedziliśmy Bazylikę Znalezienia Krzyża Świętego i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Salę Rycerską, Bastion św. Rocha w Skarbcu Pamięci Narodowej, gdzie zgromadzone są pamiątki po ofiarach katastrofy smoleńskiej. Duże wrażenie zrobiła na nas „Golgota Jasnogórska" autorstwa wybitnego polskiego malarza rodem z Częstochowy - Jerzego Dudy Gracza. Cykl 18 obrazów jest darem wotywnym artysty dla jasnogórskiego sanktuarium. Dzięki przewodnikowi mogliśmy dogłębniej poznać je i zrozumieć.

Pan Andrzej opowiedział nam historię porwania i sprofanowania obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w 1430 r. i porzucenia go przez rabusiów kilometr od klasztoru przy źródle, w którym następnie obmyto obraz po jego odnalezieniu. Źródło znajduje się na tyłach Kościoła Św. Barbary gdzie na drugi dzień udaliśmy się w celu zaczerpnięcia cudownej wody.

Po rozlokowaniu w Domu Pielgrzyma im. Św. Jana Pawła II i krótkim odpoczynku udaliśmy się na obiado-kolację a następnie na apel jasnogórski. Wieczór przepełniony był modlitwą przed Najświętszym Sakramentem oraz cudownym obrazem Matki Bożej. 

Nazajutrz, mimo że smacznie się spało, wstaliśmy o świcie na godzinki i poranną mszę świętą. Ksiądz kanonik Franciszek Drost sprawował tę mszę w intencji naszej parafii zapraszając  Matkę Bożą, aby odwiedziła nas w kopii swego obrazu.  Po mszy udaliśmy się na śniadanie, a później do godz. 11 mieliśmy czas wolny, który przeznaczyliśmy na osobistą modlitwę, zakup dewocjonaliów i zwiedzanie. Co niektórzy pokonywali swój lęk wysokości i około 300 stopni schodów, by zachwycić się panoramą Częstochowy.

Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy i nastał czas wyjazdu. Aczkolwiek organizatorzy zadbali abyśmy podczas drogi powrotnej odwiedzili miejsca warte zwiedzenia.

Pierwszym takim miejscem była bazylika archikatedralna Świętej Rodziny w Częstochowie z organami na 101 głosów, które są największymi organami działającymi w oparciu o pneumatyczną trakturę gry i rejestrów w Polsce. Przez kilka minut mieliśmy okazję usłyszeć ich moc, którą zaprezentował ks. Łukasz oprowadzający nas po katedrze.

W bazylice znajdują się kaplice boczne ku czci Świętych Męczenników Częstochowskich, Chrystusa Konającego z drewnianą figurą Chrystusa dźwigającego krzyż z XVIII w. i Matki Boskiej Anielskiej ze słynącym z łask obrazem z XIX w. Ze wspomnianą figurą Chrystusa wiąże się ciekawostka. W pewną deszczową noc ówczesny proboszcz miał sen. Przyśnił mu się Jezus, który powiedział do niego: Ty tu sobie tak śpisz w ciepłym łóżku a ja na dworze w deszczu. Od tamtej pory proboszcz przeniósł figurę z dworu do wnętrza bazyliki.

Nie mniejsze emocje co zwiedzanie, wzbudzały posiłki. Tu tradycyjny polski obiad, czyli schabowy, ziemniaki i surówki zamówiony na wynos, przyniesiony przez kilku chłopa i zamykającą korowód "szefową" a spożyty u Sióstr Dominikanek Klauzurowych w Świętej Annie.

Zatrzymując się "u Świętej Anny" wysłuchaliśmy opowieści jednej z sióstr o tym jak wygląda ich codzienne życie w zakonie klauzurowym. Mieliśmy możliwość zrobienia drobnych zakupów w przyklasztornym sklepiku. Wielu z nas nabyło maść "na wszystko" a dokładniej mówiąc na obrzęki, skaleczenia, zadrapania, otarcia. Niektóre osoby pamiętają, że takie "cuda" używały ich babcie na skaleczenia spowodowane bieganiem po ściernisku. Zaopatrzyliśmy się również w wodę ze źródełka Św. Anny i wyruszyliśmy w dalszą drogę. Siostry zapewniły nas o modlitwie. Wielu z nas poleciło wstawiennictwu sióstr swoje intencje.

Koronkę do Bożego Miłosierdzia odmówiliśmy w Gidlach w Bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Mówi się, że Matka Najświętsza z Jasnej Góry jest głównie lekarką dusz, a z Gidel – lekarką ciał.

Według legendy maleńką figurkę Matki Bożej znalazł rolnik Jan Czeczek podczas orania pola. Nagle woły ustały w pracy a nawet padły na kolana. Rolnik zauważył niezwykłą jasność bijącą z ziemi. Światło to biło od malutkiej figurki. Zabrał figurkę do chałupy i zamknął w skrzyni z odzieżą. Krótko po tym, mieszkańcy miejscowości zaczęli chorować a w wyniku choroby tracić wzrok. Wzrok stracił również ów rolnik lecz przemył oczy wodą, którą wcześniej obmył figurkę z prochu ziemi. Jak możemy się domyśleć, został on cudownie uzdrowiony. Na pamiątkę tego wydarzenia zachował się do dziś zwyczaj „kąpiółki”, to znaczy ceremonialnego obmywania raz w roku figurki w winie. Z czasem w miejscu odnalezienia figurki powstała kapliczka. W rezultacie narastającego kultu, ówczesna właścicielka Gidel, Anna z Rosocic Dąbrowska, sprowadziła tu dominikanów aby strzegli cudownego wizerunku Maryi, szerzyli Jej kult i rozpowszechniali modlitwę różańcową. Historię tę opowiedział nam jeden z dominikanów oraz zachęcił nas do nabycia 2 ampułek wina z kąpiółki na znak naszej wiary w Tę, która jest Uzdrowicielką chorych.

Ostatnim przystankiem był długo wyczekiwany przez młodzież „przystanek McDonald". Posileni na ostatni już odcinek drogi, wyruszyliśmy do domu.

Chwilę przed naszym powrotem spłynął na Strykowo życiodajny deszcz. Oby i taki deszcz Bożych łask spłynął obficie na naszą parafię o co gorliwie modliliśmy się podczas naszej pielgrzymki.

 Relacja i zdjęcia: Karina Śledź

Kontakt

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego
                   ul. Bukowska 63   62-060 Strykowo                             
tel. 618-134-039                           e-mail: xtomasz@vp.pl   
Nr konta: 
Bank PKO BP, Oddz. 1 w Stęszewie  46 1020 4027 0000 1902 1549 3747